Masz kryzys w pracy, związku czy w relacji przyjacielskiej? Ten tekst jest dla Ciebie!

Jest wiele tematów, które poruszyłem w ciągu ostatnich tygodni na swoim blogu. Myśląc o kolejnym artykule i informacjach, których każdy z Was może potrzebować, nie sposób przejść obojętnie obok tematu kryzysu w życiu i pracy, jego przyczyn i z tym, jak sobie z nim radzić.

Czym, więc jest kryzys?

Kryzys – termin pochodzi z greckiego stgr. κρίσις „krisis” i oznacza, w sensie ogólnym, wybór, decydowanie, zmaganie się, walkę, w której konieczne jest działanie pod presją czasu. Kryzys poszerza znaczenie o takie cechy, jak nagłość, urazowość i subiektywne konsekwencje urazu w postaci przeżyć negatywnych.

Ludzkość od początków swego istnienia ma do czynienia z sytuacjami kryzysowymi. Są one wywoływane zdarzeniami losowymi, niepowodzeniami osobistymi oraz porażkami życiowymi. Życie każdego człowieka naznaczone jest ciągłymi zmianami w następstwie krytycznych wydarzeń.

Tyle z Wikipedii.

Właściwie można byłoby się z tym zgodzić. Moim zdaniem pozostaje nam rozważyć czy w naszym życiu możemy uniknąć 80%, czy 20% kryzysów? Zakładając, że wiemy jak to zrobić.

Istnieją dwie podstawowe przyczyny kryzysów:

  1. Kryzysy wywołane brakiem naszej świadomości, co do charakterów otaczających nas osób i wynikających z nich zachowań.
  2. Kryzysy wywołane cyklem koniunkturalnym, na które nie mamy zwyczajnie wpływu. Te cykle dotyczą naszego życia, firm, branż, w których pracujemy etc. Ich zmienność jest normalnym elementem i składową naszego istnienia. Warto ten fakt zaakceptować i zwyczajnie być gotowym na trudniejsze chwile w życiu.

Zajmijmy się kryzysami wywołanymi brakiem świadomości, bo na te mamy większy wpływ.

Wielu z nas myśli o świadomości, jako kluczowym sprawcy naszego myślenia. Oczywiście tak nie jest. Kluczową rolę odgrywa to, co dzieje się w naszej nieświadomości, która potajemnie kieruje naszymi wyborami i działaniami z uwagi na swój dominujący charakter nad świadomością.

1

Każdy z nas w swoim życiu przeżył rozstanie z ukochaną osobą, utratę pracy, trudności w kontaktach zawodowych czy osobistych powodujące uczucie żalu, straty, rozczarowania i stresu.

Negatywny stres czyli stres utrzymujący się powyżej 10/20 minut jest tym najgorszym czynnikiem wpływającym na naszą postawę i emocje. Za jego mocą kryją się niekontrolowane zalewy adrenaliny, nieprzyjemny paraliż całego ciała, chęć natychmiastowej ucieczki i utrata klarownego myślenia pod wpływem gęstnienia krwi, która nie może transportować do naszych komórek składników odżywczych w tym tlenu potrzebnego naszemu mózgowi do swobodnego myślenia. To jest mechanizm, w który zostaliśmy wyposażeni przez naturę miliony lat temu, jako mechanizm obronny w sytuacjach skrajnego zagrożenia życia lub zdrowia. Mechanizm, który natychmiast wysyła sygnał do naszego ciała – „uciekaj”, a nasza krew gęstnieje w celu szybszego krzepnięcia, jako antidotum zranienia na przykład przez lwa lub inne dzikie zwierzę i ograniczenia krwotoku.

Dzisiaj rolę tego dzikiego zwierzęcia pełnią maile od klientów, ostra reprymenda od szefa, goniące terminy czy informacja, że nasza żona czy mąż mają właśnie romans i robią kolejny debet na naszej wspólnej karcie kredytowej. Oczywiście są straszniejsze sytuacje w naszym życiu powodujące stres, jak choćby śmierć kogoś bliskiego czy trwała utrata możliwości bycia z kimś, kogo szczerze kochamy.

Jest też pozytywny obraz stresu. Mianowicie pozytywny stres jest niesamowitym impulsem do działania i rozwoju osobistego. Często jest efektem ekstatycznych uniesień wynikających z szybkiej jazdy samochodem czy motocyklem lub skoku na banji. Ten pozytywny stres jest motorem naszych osiągnięć i ciekawych wspomnień, które w zimowe wieczory możemy przekazywać kolejnym pokoleniom.

Czy możemy uniknąć tego negatywnego stresu?

W jakiejś mierze jest to możliwe. Moim zdaniem można tego dokonać poprzez świadome analizowanie wszystkich aspektów życia. 

Marek Aureliusz, panujący w II w. Cesarz rzymski i filozof doradzałby rzucić wyzwanie sędziemu, którego nosimy w sobie:

„Odrzuć jego wyroki, a wszystko stanie się proste… Rzeczy są takie, jakimi czyni je Twoja opinia, a ta opinia mieszka w Tobie. Możesz ją odmienić, kiedy tylko zechcesz, a wówczas granice same się wygładzą i wszystko się uciszy: morze spokojne, niebo bezchmurne”.

Zmieniając własną ocenę sytuacji, możemy stać się spokojniejsi i mniej zestresowani.

Każdy z Was miał romantyczny związek, który zakończył się rozstaniem. Jakbyście przeanalizowali zachowania partnera, to łatwo dojdziecie do wniosku, że symptomy, przez które związek się rozpadł widzieliście od samego początku. Bardzo często powtarzamy sobie, że jakoś się ułoży, że on/ona się zmieni, że ja się zmienię czy dopasuję, lub co gorsze „wychowam go/ją sobie po swojemu”! To ostatnie fałszywe przekonanie jest znane wielu mężczyznom, którzy biorąc sobie za żony zdecydowanie młodsze partnerki, finalnie odkrywają, że są one podobne do tych, z którymi się wcześniej rozwiedli. Warto sobie zapamiętać, że ludzie się nigdy nie zmieniają. Mogą jedynie wyzdrowieć lub pogłębić swoje dysfunkcje psychiczne. Można by powiedzieć, że to dobrze, że się rozstaliśmy, bo teraz żyję w dużo lepszym związku niż poprzedni. Można nawet wyrazić wdzięczność i powiedzieć „dziękuje, że się rozstaliśmy, bo mam szansę na coś nowego, na coś bardziej wartościowego”.

Drugi przykład to sprawy zawodowe. Można użyć tu bardzo podobnego schematu, w którym wybieramy pracę, w której odpowiadają nam tylko niektóre aspekty. Często jest to aspekt finansowy. Nie zwracamy uwagi na wartości, które prezentuje firma i cała organizacja i kim jest szef, który będzie naszym „ojcem” w pracy. Na wybór ten rzutują często problemy, które pielęgnujemy od dzieciństwa w naszych duszach. Natomiast efekt jest podobny: tracimy wewnętrzną motywację do działania, pieniądze nam przestają rekompensować jej brak i pojawia się kryzys, stres i frustracja.

Gdybyśmy mieli większą świadomość podejmowanych działań, decyzji, środowiska, w które wchodzimy, to nasze decyzje zawsze byłyby lepsze i moglibyśmy uniknąć 80% późniejszych rozczarowań wynikających z błędnych wyborów.

            

Jak sobie radzić z sytuacją kryzysową? Strategia 8 kroków.

StockSnap_DF2F5DB9ED

Nie podejmuj natychmiastowych działań i zaakceptuj zaistniałą sytuację.

Jeśli otrzymujesz złą informację, która wywołuje stres, to postaraj się na nią nie reagować impulsywnie. 80% ludzi pod wpływem stresującej informacji podejmuje jakieś działania, często niestety niewłaściwe. Warto przede wszystkim wziąć 5/10 głębokich wdechów powietrza, aby dotlenić mózg i powiedzieć: „mleko się rozlało”! Zaakceptować sytuację, w której się znalazłeś i zadać sobie lub innym pytanie: Jak sobie poradzić z tym problemem, a może wyzwaniem?

Nie masz problemu, tylko wyzwanie, które możesz pokonać!

Dobrze jest przestać postrzegać kryzysowe zdarzenia w negatywnym świetle. Skoro już się pojawiają i będą się pojawiać, to może warto je zaakceptować i nazywać wyzwaniami, w których pokonywaniu towarzyszą pozytywne emocje. Trzeba pamiętać, że trudne doświadczenia życiowe nas wzmacniają. Dzięki nim jesteśmy wstanie się rozwijać i dynamicznie wchodzi na kolejne stopnie emocjonalnego rozwoju.

Przygotuj szczegółowy plan realizacji Twojego wyzwania.

Najlepiej wziąć kartkę papieru i zapisać wszystkie możliwości, pomysły, które przychodzą ci do głowy w ramach pokonania twojego wyzwania. Nie należy tu się ograniczać, a przede wszystkim należy postarać się wyłączyć krytyczny wewnętrzny głos, który skutecznie może nas wyprowadzić w pole i ograniczyć nasze możliwości podejmowanych działań.

Proś o pomoc, konsultację swoją rodzinę, znajomych czy współpracowników.

W zależności od sytuacji zaproś swój zespół, rodzinę czy przyjaciół do konsultacji, lub współtworzenia takiego planu działań. Trzeba mieć na uwadze to, że podczas ożywionej dyskusji i wymiany poglądów rodzą się najlepsze rozwiązania dla każdego wyzwania. Dodatkowo będziesz czuł, że masz wsparcie bliskich ci osób w realizacji, lub cześć pracy pomogą ci wykonać lub wykonacie ją wspólnie. Najgorszym jest scenariusz przygotowywania rozwiązań samodzielnie.

Korzystaj z internetu i dobrych rozwiązań – wszystko już zostało opisane.

Zajrzyj do internetu w poszukiwaniu podobnej sytuacji, na rozwiązanie, której ktoś już z pewnością znalazł skuteczna odpowiedź i ją opisał. Większość rzeczy już została opisana. Jestem przekonany, że jeśli nie znajdziesz informacji w języku polskim, to w angielskim odnajdziesz  z ogromną łatwością.

Przerośnij własne wyzwania. W nieświadomości odnajdziesz rozwiązania.

Niektóre wyzwania są większe niż twoje obecne możliwości ich pokonania. Bywają sytuacje życiowe, których nie można rozwiązać tu i teraz. Wtedy należy poczekać. Skupić się na własnym rozwoju, doskonaleniu, rozwoju świadomości. Wzrosnąć, jak drzewo, które przesłonięte przeszkodą nie ma wystarczającej ilości światła, aby się rozwinąć. Zapuszcza dłuższe korzenie, przez które z głębszych warstw ziemi pozyskuje składniki odżywcze do własnego rozwoju. Któregoś dnia przeszkoda zostaje przerośnięta. Zwyczajnie jest mniejsza niż nasze możliwości pokonania jej. Wtedy w naturalny sposób możemy wykonać kolejny krok.

Nie rób niczego.

80% wyzwań w naszym życiu rozwiązuje się samoistnie. Trzeba pamiętać, że mamy bardzo ograniczone możliwości wpływania na inne osoby i ich postępowanie. Nasza ekstrawersyjna kultura bycia skłania nas do natychmiastowego działania. Warto zadać sobie pytanie po co? Czy naprawdę muszę i czy tego potrzebuję tu i teraz? Często sprawy pozostawione własnemu biegowi rozwiązują się same i zapominamy, że kiedykolwiek były czymś innym niż chwilową emocją.

Analizuj przyczyny kryzysów.

Jak uporasz się z kryzysem to przeanalizuj jego przyczyny i uświadom sobie, gdzie mają swoje źródło.  Najlepiej zrobić to w formie pisemnej i jasno zapisać odpowiedzi. Taka forma pozwoli ci uniknąć podobnych przykrości w przyszłości.

Życzę powodzenia w stawianiu czoła kryzysom i własnym wyzwaniom.

Serdeczności,

 

nadolny coach

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s