Decyzje i jak je podejmować?

No właśnie. Wydaje się, że każdy potrafi podejmować decyzje. Pytanie, jak robić to skutecznie, nie podejmując odpowiedzialności za decyzje, które są podejmowane w sposób wymuszony lub wręcz nie są one naszymi decyzjami?

Powiem Ci, jak nauczyć się właściwego, spokojnego i przemyślanego procesu podejmowania decyzji.

Każdego dnia podejmujemy mnóstwo decyzji. Nasza psychiczność, świat wewnętrznej oceny jest zbudowany na podstawie ,,albo, albo, ,,czarne, białe, lub ,,lubię, nie lubię. Wszyscy w głowach mamy ukształtowany mechanizm oceny, który jest kompasem naszych osobistych wyborów. Im bieguny oceny są bliżej siebie, tym decyzje są bardziej wyważone i mniej ryzykowne.
Kiedyś podejmowałem decyzje niemal natychmiast. Jako młody manager sprzedaży, podejmując decyzję za decyzją, czułem się jak ryba w wodzie. Pojawiało się wyzwanie lub potrzeba działania i szedłem w następstwie nim. Skutkowało to tym, że wraz z upływem czasu, 80% decyzji było obarczone mniejszymi lub większymi błędami.

Prawdopodobnie u wielu z Was sytuacja wygląda podobnie. Zastanówcie się, ile Waszych decyzji po czasie okazało się błędnych?

Prowadząc własną firmę, postanowiłem zmienić ten sposób działania, aby zwiększyć efektywność i zaoszczędzić swój czas.
Zastanawiałem się, jak temu zaradzić i ograniczyć błędne decyzje do tylko 20% z całego – 100% zbioru wszystkich decyzji. Błędu całkowicie wyeliminować się niestety nie da, z uwagi na to, że nie jesteśmy w stanie przewidywać przyszłości. Świat jest złożony z ludzi, którzy postępują irracjonalnie zgodnie z własną strukturą wewnętrzną, która właśnie taka jest – irracjonalna. Wewnętrznie nie jesteśmy racjonalni, a jeśli tak, to decyzje też takie są.

95% wszystkich ludzi podejmuje decyzje natychmiast, pod wpływem silnych emocji, stresu, chcąc bardzo szybko rozwiązać problem, który ich spotkał. To wiąże się z syndromem szybkiej nagrody i minimalizowania kary, którą w tym wypadku jest świadomość zastanej sytuacji. Chcemy uciec przed doświadczeniem porażki. Ja widzę to, jako nieświadomą obronę przed świadomością. To znany mechanizm psychologiczny, opisany przez Freuda we „Wstępie do psychoanalizy”.

We wcześniejszych artykułach pisałem, jak wygląda proces zmiany i osiągania celów. Przypomnę go teraz:

ŚWIADOMOŚĆ- AKCEPTACJA- ZMIANA-CEL

Jeśli nie stosujemy tej zasady, to podejmujemy kolejną złą decyzję, która rodzi kolejne wyzwania do pokonania już w rzekomo rozwiązanej sprawie. Tak oto zajmujemy się ciągle znanymi nam problemami, które są niczym innym, jak strefą komfortu, przymusem powtarzania, który doskonale znamy. Na obronę mogę powiedzieć, że jest to proces nieświadomy.
Czyli unikanie świadomości i akceptacji jest mechanizmem obronnym, który musimy świadomie wyłączyć, aby skuteczniej podejmować decyzje w życiu.

Jak wiemy z badań nad stresem, podejmowanie właściwych decyzji w stanie silnego negatywnego stresu jest niezwykle trudne z uwagi na chemiczne procesy, które zachodzą w organizmie. Chodzi o proces przyspieszonego krzepnięcia krwi pod wpływem adrenaliny, która gęstnieje, utrudniając transport tlenu do mózgu. W konsekwencji nie możemy podjąć właściwie żadnej rozsądnej decyzji, o działaniu nie wspominając. Znasz ten stan mrowienia, paraliżu ciała? Jakby ktoś zakleił Ci usta i nie możesz nic rozsądnego powiedzieć? To o tym właśnie mówię.

photo-1469566918525-f615c354a7eb

Przyglądałem się politykom, managerom, liderom największych firm, na sposób, w jaki oni podejmują decyzje. W wyniku moich osobistych obserwacji i doświadczeń opracowałem proces podejmowania decyzji, który przetestowałem we własnym życiu i podzieliłem go na 4 kroki:

Krok pierwszy.

Pokonaj paraliż wywołany złym, negatywnym stresem, związany z uświadomieniem sobie problemu.
Nigdy nie podejmuj decyzji na gorąco! Mleko się rozlało i czasu nie cofniesz. Możesz zapobiec stratom przez racjonalny proces myślenia i znajdowania rozwiązań.

Jak przejść przez ten paraliż?

Weź kilka głębokich oddechów, żeby w ten sposób uspokoić organizm i rozpocząć, przygotowywać plan naprawczy. Jeśli to nie pomaga, idź na krótki intensywny spacer, który rozluźni Twoje mięśnie i krew zaczynie płynąć i transportować tlen do mózgu. W tej sytuacji odradzam picie kawy, napojów energetycznych, czy spożywanie produktów zawierających kofeinę lub taurynę.
Jeśli sytuacja jest bardzo poważna, to można wypić lampkę wina, kieliszek wódki lub iść do lasu i się wykrzyczeć. Jeśli nie ma lasu, to może być jakieś inne miejsce, w którym nie wezmą Cię za „wariata”, który bez powodu krzyczy lub przeklina, w zależności od wewnętrznej ekspresji.

Podobno w Japonii, mają w biurach specjalne pokoje do uwalniania adrenaliny, w których można rzucać przedmiotami o ścianę, kopać i robić inne rzeczy w bezpieczny sposób. Myślę, że i u nas w niektórych firmach byłoby to doskonałe rozwiązanie, a w Sejmie wręcz konieczne(; Może zaczęliby w końcu ze sobą rozmawiać, a nie krzyczeć na siebie?

Uspokojenie organizmu traktuj, jako zasadę nadrzędną dla procesu podejmowania decyzji i uświadomienia sobie, z czym masz do czynienia.

 

Krok drugi.

Wszystkie decyzje podziel na 3 grupy i przypisz udział procentowy w myśl, że 100% to wszystkie decyzje, który podejmujesz.

– I grupa to decyzje, których nie muszę podejmować – to aż 80% wszystkich Twoich obecnych decyzji:
– II grupa to decyzje, które musisz podjąć, ale mogą zostać odłożone w czasie – to 15% wszystkich Twoich decyzji.
– III grupa to decyzje, które musisz podjąć natychmiast – to tylko 5% wszystkich decyzji.

Tu już się robi spokojniej. Prawda?

Możliwe, że część decyzji, którymi się denerwowałeś, znajduje się w pierwszej i drugiej grupie?

Jakie decyzje należy przypisać do odpowiednich grup?

I grupa to decyzje, które ktoś podejmie za nas lub same się rozwiążą z biegiem czasu. Dla zobrazowania tego rodzaju decyzji podam przykład z życia. Jesteś na urlopie i nagle dzwoni Twój szef z pilną sprawą. Masz urlop i nie odbierasz. Dzwoni kolejny raz i wciąż nie odbierasz. Kolejny raz nie zadzwoni. Dlaczego? Bo znalazł w firmie kogoś, kto rozwiązał jego problem. W ten sposób ktoś decyzję podejmuje za Ciebie i wziął za nią odpowiedzialność. Masz jeden problem z głowy.

To dobry sposób w przypadku telefonów w sprawie spłaty kredytu hipotecznego, którego wartość przewyższa wartość nieruchomości, a bank nie ma dodatkowego zabezpieczenia. W USA, to zazwyczaj problem banku i my, jako konsumenci znad Wisły, też powinniśmy ustawić tu właściwe relacje my versus sprzedawca pieniędzy, czyli bank.

II grupa to decyzje, które musisz podjąć, ale nie w trybie natychmiastowym. Podam tu następujący przykład. Masz kłopoty w pracy. Jest coś, co uniemożliwia kontynuowanie Tobie pracy w ramach struktury firmy. Masz ochotę pójść do szefa i złożyć wypowiedzenie. Czujesz, że to jedyne wyjście z tej sytuacji. 95% ludzi, którzy podejmią taką decyzję, wracając do domu, już będzie pluć sobie w brodę, wyrzucając sobie: „Co mnie napadło, żeby to zrobić”? Według mojej propozycji oczywiście nie zrobisz tego. Odkładasz tę decyzję. Zastanawiasz się, jaką przyjąć strategię działania dla obrony własnych interesów. Analizujesz rynek potencjalnych firm, w których możesz podjąć zatrudnienie. Przygotowujesz plan odejścia i moment na podjęcie ostatecznej decyzji, którą możesz zawsze zmienić, bo nie została ona podjęta przez Ciebie w sposób fizyczny. Z moich obserwacji wynika, że aż 80% takich decyzji rozwiązuje się sama. Czyli masz coraz mniej decyzji do podejmowania.

Trzecia grupa decyzji to takie, które trzeba natychmiast podjąć. Jest ich zaledwie 5%… Jakie to będą decyzje? Wszystkie te, od których zależy krótkoterminowe „wygranie” lub przeżycie. Dobrym przykładem mogą być finalne negocjacje z klientem, który może podpisać kontrakt z Twoim największym konkurentem lub natychmiastowe zawiezienie żony do szpitala podczas rozpoczynającej się akcji porodowej. Do takich decyzji należą decyzje dotyczące bezpieczeństwa życia lub zdrowia. Mogą być też decyzje, które nie niosą żadnych znaczących konsekwencji, jak zwyczajne decyzje zakupowe, czy zmiana trasy, którą jedziesz do pracy.

Krok trzeci.

Wypracuj rozwiązanie i zaplanuj podjęcie decyzji. Rozważ wszystkie za i przeciw. Skonsultuj wypracowane rozwiązania z najbliższymi współpracownikami, żoną czy przyjaciółmi.

Krok czwarty.

Podejmuj decyzje, które musisz podjąć na podstawie najlepszego rozwiązania, które wypracowałeś.

5 (1)

Przy tak usystematyzowanej strategii podejmowania decyzji, Twoje życie stanie się bardziej spokojne, pozbawione niepotrzebnych napięć, a Ty sam uzyskasz większą trafność podejmowanych działań.

W konsekwencji będziesz miał więcej czasu na pracę, relaks lub czytanie książek, które zawsze polecam, jako sposób oderwania się od codziennych spraw.

Pozdrawiam,

nadolny coach

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s